Norwegia wróciła na mundial i od razu zachwyca


Erling Haaland i spółka imponują skutecznością, ale prawdziwa weryfikacja możliwości Norwegów dopiero nadejdzie

23 czerwca 2026 Norwegia wróciła na mundial i od razu zachwyca
sportsbibelen.com

Norwegia zalicza bardzo udany powrót na mistrzostwa świata. Reprezentacja „Wikingów” już po 2. kolejce fazy grupowej zapewniła sobie awans do 1/16 finału. Przed nią jeszcze spotkanie z Francją, które zapowiada się niezwykle interesująco i wyrównanie. Norwegowie są bardzo mocni jako zespół, dlatego coraz częściej pojawiają się pytania o ich potencjał. Czy ta reprezentacja będzie w stanie naprawdę namieszać podczas tego mundialu?


Udostępnij na Udostępnij na

Norwegia gromi Irak

Norwegia w swoim pierwszym meczu na tych mistrzostwach zmierzyła się z Irakiem. Dla podopiecznych trenera Ståle Solbakkena było to pierwsze spotkanie na mundialu od 28 lat. Emocje związane z powrotem na największą piłkarską scenę były ogromne, mimo że Irak nie uchodzi za reprezentację ze światowej czołówki. Przebieg meczu był jednak zgodny z przewidywaniami. Norwegowie od początku kontrolowali wydarzenia na boisku, narzucali swoje tempo i dominowali rywali, co przyniosło oczekiwany efekt.

W 29. minucie do siatki trafił Erling Haaland, zdobywając swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata. Niespełna dziesięć minut później zrobiło się jednak nerwowo, ponieważ Irak zdołał doprowadzić do wyrównania. Jak się później okazało, był to jedynie chwilowy problem dla Norwegów. Jeszcze przed przerwą Haaland ponownie wpisał się na listę strzelców, dając swojej reprezentacji prowadzenie 2:1. Druga połowa należała do spokojniejszych. Przez długi czas na boisku nie działo się nic szczególnego, aż do ostatniego kwadransa. Wówczas Norwegowie zdobyli jeszcze dwa gole, ustalając wynik spotkania na 4:1. Tak okazałe zwycięstwo w pierwszym meczu mundialu po tak długiej przerwie z pewnością jeszcze bardziej rozbudziło nadzieje norweskich kibiców.

Najlepszym zawodnikiem meczu został oczywiście Erling Haaland, choć na pochwały zasłużyła cała drużyna. Martin Ødegaard zanotował asystę, pokazując się z lepszej strony niż w ostatnim czasie na poziomie klubowym. Kapitan Norwegów często brał na siebie odpowiedzialność za kreowanie akcji i skutecznie transportował piłkę pod pole karne rywali. Nie był to wybitny występ w jego wykonaniu, jednak po wcześniejszych obawach dotyczących jego formy można uznać go za udany. Turniej dobrze rozpoczął zarówno Ødegaard, jak i cała reprezentacja Norwegii.

Norwegia awansuje po meczu z Senegalem

Po zwycięstwie nad Irakiem Norwegia szykowała się do starcia ze zdecydowanie trudniejszym rywalem. Choć Senegal na mistrzostwach świata rzadko zachwyca swoją grą, to i tak uchodzi za zespół znacznie mocniejszy od Iraku. Mimo to faworytem spotkania pozostawali Norwegowie, choć tym razem zwycięstwo nie przyszło im już tak łatwo. Początek meczu nie należał do najbardziej emocjonujących. Przez pierwsze 30 minut na boisku działo się niewiele, a kibice musieli uzbroić się w cierpliwość. Emocje pojawiły się dopiero pod koniec pierwszej połowy, gdy do bramki Senegalu trafił Marcus Pedersen.

Druga część spotkania była już zdecydowanie ciekawsza. Drugiego gola dla Norwegii zdobył po przerwie niezawodny Erling Haaland. Na tym jednak emocje się nie skończyły. W 53. minucie Senegal zdobył bramkę kontaktową po błędzie w ustawieniu norweskiej defensywy. Norwegowie szybko odpowiedzieli. Ponownie błysnął Haaland, który świetnym strzałem podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 3:1. Po tym trafieniu Norwegowie nieco zwolnili tempo, a inicjatywę przejęli Senegalczycy, którzy stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Ich wysiłki przyniosły efekt w postaci drugiej bramki zdobytej przez Ismaïlę Sarra. Dla skrzydłowego był to drugi gol w tym spotkaniu. Ostatecznie nie wystarczyło to jednak do odwrócenia losów meczu i Norwegia odniosła drugie zwycięstwo na tym mundialu.

Dzięki tej wygranej Norwegowie mogą być już pewni awansu do fazy pucharowej. Zwycięstwo nad Senegalem z pewnością wprowadziło spokój przed ostatnim meczem grupowym z Francją. Spotkanie to nie będzie jednak pozbawione stawki, ponieważ jego zwycięzca zapewni sobie 1. miejsce w grupie. Norwescy kibice mają powody do optymizmu, choć w grze ich reprezentacji wciąż można dostrzec kilka mankamentów. Niektóre problemy są bardzo widoczne i w dalszej części turnieju mogą okazać się kosztowne.

Norweska obrona nie dojeżdża

Patrząc na skład Norwegii, można odnieść wrażenie, że przypomina on słynnego mema z nierówno narysowanym koniem. W ofensywie Norwegowie prezentują się znakomicie. Oprócz Haalanda znajdują się tam także tacy zawodnicy, jak: Nusa, Bobb czy Sørloth. Możliwości w ataku są duże, a nawet przy rotacjach jakość powinna pozostać na wysokim poziomie. Linia pomocy wygląda nieco słabiej, ale nadal prezentuje się solidnie. Pod względem jakości Norwegowie nie odstają od wielu silnych reprezentacji i są w stanie rywalizować z czołowymi drużynami świata. Największe problemy widać natomiast w defensywie. To właśnie ta formacja wyraźnie odstaje od pozostałych i jest obecnie najsłabszym punktem zespołu. Dodatkowo po meczu z Senegalem kontuzji doznał Julian Ryerson, który najprawdopodobniej nie wystąpi w spotkaniu z Francją.

To spore osłabienie dla i tak przeciętnej obrony. Nie jest to najgorsza defensywa na turnieju, jednak w kolejnych fazach może okazać się poważnym problemem. Ofensywa Norwegii powinna być w stanie stworzyć zagrożenie praktycznie każdemu rywalowi. Trudno sobie wyobrazić, aby taki atak nie zdobył choć jednej bramki nawet przeciwko reprezentacji Francji. Aby jednak osiągać dobre wyniki, równie ważna jest organizacja gry w defensywie, a ta pozostawia sporo do życzenia. Sam fakt straty trzech goli w dwóch meczach powinien dawać do myślenia, zwłaszcza że poziom rywali będzie już tylko rósł. Nie najlepiej wygląda również sytuacja między słupkami. W bramce występuje 35-letni Ørjan Nyland, a Norwegia nie wydaje się mieć obecnie wyraźnej alternatywy na tej pozycji.

Norwegia dysponuje ogromnym potencjałem i w ciągu najbliższych kilku lat może wykonać kolejny krok naprzód. Mamy do czynienia z wyjątkowo utalentowanym pokoleniem piłkarzy, które często określa się mianem złotej generacji. Pod pewnymi względami przypomina to sytuację Belgii z poprzedniej dekady. Tam również siłą zespołu była ofensywa, jednak problemy w defensywie sprawiły, że Belgowie nie sięgnęli po żadne znaczące trofeum. Obecna reprezentacja Norwegii nie dorównuje jeszcze najlepszej wersji Belgii, ale istnieje ryzyko, że będzie zmagała się z bardzo podobnym problemem.

 

Norwegia zrobi coś dużego na tym mundialu?

Reprezentacja Norwegii z pewnością ma potencjał, aby osiągnąć na tym mundialu coś znaczącego. Dotychczas jej najlepszym wynikiem pozostaje awans do 1/8 finału i powtórzenie tego osiągnięcia wydaje się jak najbardziej realne. Optymiści wskazują jednak, że „Wikingowie” mogą zajść jeszcze dalej. Po dwóch pierwszych meczach takie głosy trudno uznać za bezpodstawne. Z oceną rzeczywistej siły Norwegów warto jednak jeszcze chwilę poczekać. Spotkanie z Francją będzie dla nich najpoważniejszym testem w fazie grupowej i powinno dać odpowiedź na pytanie, gdzie obecnie znajduje się ta reprezentacja.

Ewentualne zwycięstwo nad Francuzami mogłoby dać Norwegom ogromny zastrzyk pewności siebie przed fazą pucharową. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że „Trójkolorowi” prezentują się na tym turnieju bardzo dobrze, dlatego o wygraną będzie niezwykle trudno. Nawet porażka nie powinna jednak zachwiać morale zespołu. W 1/16 finału Norwegowie mogą trafić na wymagających przeciwników. Wśród najbardziej prawdopodobnych rywali znajdują się Holendrzy, Japończycy oraz Szwedzi. Każda z tych reprezentacji dysponuje dużą jakością, dlatego początek fazy pucharowej może okazać się dla Norwegów niezwykle wymagający. Nie oznacza to jednak, że należy ich skreślać. Dotychczasowe występy pokazały, że Norwegowie mają argumenty, by rywalizować nawet z najmocniejszymi drużynami turnieju. Najbliższe dni powinny przynieść odpowiedź na pytanie, czy „Wikingowie” są gotowi, by napisać jedną z ciekawszych historii tego mundialu.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze